happy_easter_from_energeks

18 M04

2025

Energeks

Zabezpieczenie zasilania na Wielkanoc 2025: 5 błędów, które kosztują spokój

Gdy serwisy są zamknięte, a sieci przeciążone życzeniami i światłem – to niezawodne zasilanie decyduje, kto cieszy się spokojem, a kto… szuka latarki.

Ten artykuł jest dla każdego, kto odpowiada za infrastrukturę energetyczną: operatorów sieci, właścicieli zakładów przemysłowych, administratorów budynków krytycznych, rolników i inwestorów PV. Na końcu poznasz konkretne rozwiązania, które działają nawet wtedy, gdy wszyscy inni mają wolne.

Co znajdziesz w tym wpisie:

  • Dlaczego okres świąteczny to test dla infrastruktury

  • Jakie ryzyka niesie ograniczona dostępność serwisowa

  • Najczęstsze scenariusze awarii wiosną

  • Co można zrobić wcześniej (i co Energeks robi już dziś)

  • 3 konkretne rozwiązania, które nie zawodzą

Czas czytania: 6 minut


Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta: dlaczego Wielkanoc 2025 to prawdziwy test dla sieci

Wiosna, zajączek i… zanik napięcia?

Wielkanoc to nie tylko mazurki, jajka i niedzielna cisza przerywana stukiem sztućców. Dla infrastruktury energetycznej to czas pełen niespodzianek – i nie chodzi wcale o te ukryte w trawie. Bo właśnie wtedy, gdy wszystko zwalnia, zaczynają dziać się rzeczy, które inżynierowie wpisują do raportów jako: „awaria sezonowa, wystąpiła mimo standardowej eksploatacji”.

Święta są piękne, ale sieć ich nie rozumie. Sieć nie bierze wolnego. Sieć działa w trybie „non stop”, więc każde odstępstwo od rutyny – czy to mniejsze zużycie, czy nagłe wyłączenie procesów – może odbić się czkawką. Czemu? Bo wbrew pozorom to nie intensywność obciąża system najbardziej. To właśnie nagłe zmiany, przerwy i brak reakcji na anomalie.


Wielkanocne „slow energy” to wcale nie mniej problemów

Na pierwszy rzut oka: święta = mniej ludzi = mniej zużycia. To może przecież oznaczać mniejsze obciążenie systemu, prawda? Teoretycznie tak. Ale praktyka ma inne zdanie. Wielkanocne spowolnienie produkcji, transportu czy handlu powoduje zakłócenia w równowadze energetycznej.

Kiedy wyłączają się całe ciągi technologiczne, zmienia się zapotrzebowanie reaktancyjne. Powstają stany nieustalone, których nie przewidział nawet najgorliwszy projektant rozdzielni. Transformator, który przez cały rok chodził jak złoto, nagle zaczyna syczeć, grzać się albo po prostu się buntuje. Tak samo inwertery PV – bez odbiornika w sieci nie mają dokąd wysyłać energii, więc reagują jak rozkapryszone dzieci: albo przestają współpracować, albo wariują i generują błędy.


Wielkanocne skoki napięcia? Sieć nie lubi niespodzianek

Większość awarii świątecznych nie jest efektem spektakularnych wydarzeń – nie ma błysków, huku ani dymu. Często wszystko zaczyna się od jednego pozornie niewinnego parametru: napięcia fazowego.

W święta bardzo łatwo o nagłe skoki – np. kiedy właściciel dużej hali nagle wyłącza wentylację, chłodzenie i oświetlenie, a jednocześnie sąsiednia farma PV generuje 100% mocy przy pełnym słońcu. Taki bilans prowadzi do wzrostu napięcia nawet o 8–10%. Transformator to zniesie – raz. Może nawet drugi. Ale przy trzecim razie może dojść do rozłączenia, a dalej – blackout gotowy.


Cisza na łączach – czyli brak reakcji na symptomy

Największym problemem w czasie Wielkanocy jest… cisza. Cisza w eterze. Serwisy techniczne na dyżurach z ograniczoną obsadą. Dyspozytorzy dostępni telefonicznie – ale tylko dla krytycznych zgłoszeń. Systemy alarmowe niby działają, ale czy ktoś je czyta?

W praktyce wygląda to tak:

  • Gdzieś w systemie zaczyna się narastająca nierównowaga napięciowa.

  • SCADA wysyła alert: "Napięcie przekroczyło 245 V".

  • Nikt nie reaguje – bo „to tylko chwilowe”.

  • Po 4 godzinach wyłącza się falownik.

  • Po 6 godzinach UPS przechodzi w tryb awaryjny.

  • Po 10 godzinach... nie ma kto zresetować systemu.

I nagle święta spędzamy nie przy stole, a na telefonie z serwisantem z drugiego końca Polski.


Święta nie wybaczają błędów projektowych

W normalnym tygodniu każdą drobną usterkę można szybko wyłapać i naprawić. Ale w czasie świąt? Nikt nie przyjedzie natychmiast. A czasem nawet nie odbierze telefonu. I wtedy okazuje się, że:

  • brak redundancji w zasilaniu to nie detal projektowy, tylko powód całkowitej awarii,

  • niepodłączony monitoring staje się poważnym zaniedbaniem,

  • brak ogrzewania antykondensacyjnego w stacji robi różnicę przy nocnym przymrozku w kwietniu.

Wielkanocne poranki są piękne. Ale tylko wtedy, gdy transformator nie stoi we mgle, rozdzielnica nie dzwoni alarmem, a baterie magazynujące energię nie wchodzą w tryb ochrony.


Kiedy działa tylko to, co zaplanowano dobrze

Najlepiej przygotowane obiekty to te, które traktują Wielkanoc jako test generalny. Ustawiają harmonogramy pod świąteczne zmiany. Mają redundancję zasilania. Moduły automatycznego przełączania źródła (ATS) działają w milisekundach. Systemy magazynujące energię utrzymują napięcie nie przez godzinę, ale przez cały dzień.

W Energeks traktujemy święta nie jako zagrożenie, ale jako wskaźnik jakości infrastruktury. Bo jeśli coś przetrwa Wielkanoc, to najpewniej przetrwa wszystko.


Nie trzeba wichury, żeby padła sieć. Czasem wystarczy… świąteczny spokój. Bo w tym spokoju kryje się najwięcej ryzyk – ukrytych, przemilczanych, ignorowanych. Jeśli zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta traktujemy jako priorytet – nie tylko unikamy problemów, ale też budujemy zaufanie do technologii. A to, paradoksalnie, najlepszy wielkanocny prezent, jaki możemy sobie sprawić.


Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta: co się dzieje, gdy serwis ma wolne?

Gdy pogotowie techniczne przełącza się na dyżur świąteczny

Wyobraź sobie taką scenę. Niedziela wielkanocna. Ktoś właśnie wkłada do piekarnika ostatniego mazurka, dzieci biegają z koszykami po ogrodzie, a w biurowcu na drugim końcu kraju… zapala się czerwona dioda na panelu sterowania. "Błąd napięcia. Uwaga: system przegrzania falownika."

Operator? Na urlopie. Serwis? Dyżur telefoniczny – odbiera dopiero za czwartym razem. Technicy? „Najbliższy dostępny termin: wtorek po świętach”. Czyli cztery dni później.

Brzmi dramatycznie? A to scenariusz, który wydarzył się naprawdę – i to w sektorze infrastruktury medycznej. I nie chodzi tu o brak profesjonalizmu. Chodzi o… brak dostępności operacyjnej, który wpisany jest w samą naturę świąt.


Wielkanocny efekt domino

Gdy jeden element systemu przestaje działać – np. transformator lub kompensator mocy biernej – nie zawsze wywołuje natychmiastową awarię. Czasem to tylko „zgrzyt”. Ale zgrzyt w czasie, gdy nie ma kto go sprawdzić. I właśnie to jest sedno problemu.

Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta polega nie na tym, żeby wszystko działało idealnie, ale na tym, żeby istniał plan, gdy nie działa.

Bo gdy nie ma planu:

  • drobna usterka przechodzi w awarię,

  • mały alert zamienia się w alarm,

  • z pozoru trywialne przeciążenie zamienia się w przestój.

To jak z ciastem – wystarczy, że wyleje się z foremki, a piekarnik przestaje działać. I po świętach.


Serwis w trybie offline – czyli co naprawdę dzieje się w długie weekendy

Święta Wielkanocne mają to do siebie, że wypadają zawsze w niedzielę i poniedziałek. To dwa dni ustawowo wolne. Ale w rzeczywistości większość firm „zamiera” już w Wielki Piątek. A wraca do życia… dopiero we wtorek.

To oznacza:

  • minimum 72 godziny ograniczonej reakcji na incydenty,

  • brak dostępności pełnych zespołów serwisowych (zwłaszcza dla mniejszych klientów),

  • odroczenie inspekcji do kolejnego tygodnia.

Co więcej – wiele systemów SCADA i systemów zabezpieczeń działa świetnie, ale… tylko wtedy, gdy ktoś siedzi po drugiej stronie. Gdy nie ma człowieka, który interpretuje dane, zapada decyzja: „czekamy”.

I tu właśnie pojawia się problem. Bo infrastruktura nie czeka.


Czy naprawdę nic nie da się zrobić?

To pytanie pada co roku: „Przecież nie da się mieć pełnego serwisu 24/7 przez święta, prawda?” Częściowo – prawda. Ale jest różnica między „nie da się mieć człowieka na miejscu” a „nie da się zapobiec eskalacji awarii”.

Wiele zależy od:

  • architektury systemu zasilania (czy jest modularna?),

  • poziomu automatyki (czy mamy ATS, redundancję, zdalne sterowanie?),

  • integracji z systemami alarmowymi i SCADA,

  • polityki backupowej i konserwacyjnej.

Firma, która myśli o Wielkanocy z wyprzedzeniem, nie potrzebuje już wtedy „rękawa z technikiem”. Potrzebuje tylko potwierdzenia: „wszystko działa zgodnie z algorytmem”. I właśnie taki model promuje Energeks.


A co jeśli coś pójdzie nie tak?

Bo pójdzie. Nawet w najlepiej zaprojektowanych systemach może się coś wydarzyć. Przepięcie. Awaria falownika. Przypadkowe rozłączenie przewodu przez obsługę techniczną.

I co wtedy?

Tu zaczyna się rola inżynierii zabezpieczeń. Nie tej książkowej – tej prawdziwej, wielkanocnej, która działa w nocy z niedzieli na poniedziałek, gdy nikt nie patrzy. To m.in.:

  • automatyczna rekonfiguracja zasilania,

  • algorytmy priorytetyzacji odbiorników,

  • samodiagnostyka systemów transformatorowych,

  • alarmy warunkowe (jeśli X i Y, to wyślij sygnał do Z).

Dobrze skalibrowany system nie zapobiega każdemu błędowi, ale pozwala go wychwycić, ograniczyć i... przeczekać. Do wtorku.


Jak to wygląda u klientów Energeks?

Wielu z naszych partnerów przeszło podobną drogę: od klasycznej infrastruktury z ręcznym nadzorem, przez częściową automatyzację, aż po pełne systemy zdalnej reakcji.

Case 1: Zakład przemysłowy – woj. mazowieckie
W 2023 r. doszło do awarii przetwornika napięcia w Wielką Niedzielę o 4:30 rano. W normalnych warunkach – 6–8 godzin przestoju. Ale system zintegrowany z automatyką Energeks sam przełączył zasilanie, uruchomił backup i wysłał alert SMS do dyżurnego technika. Czas przywrócenia pełnej funkcjonalności: 16 minut.

Case 2: Farma PV – woj. lubuskie
Nadmierne napięcie w sieci w świąteczny poniedziałek groziło uszkodzeniem falowników. System zainstalowany przez Energeks zareagował, ograniczając chwilową moc produkcyjną, by utrzymać parametry stabilności. Po kilku godzinach sytuacja wróciła do normy – bez interwencji człowieka.


Święta to test. Zawsze.

Nie wierzmy w „samo się nie popsuje”. Poprawka – popsuje się. I to wtedy, gdy jesteśmy w drodze do cioci na święconkę, a nie z laptopem w serwerowni. Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta to nie nadmiar ostrożności. To podstawowy test odporności systemu.

Bo jeśli Twoja instalacja przejdzie przez Wielkanoc bez zakłóceń, możesz spokojnie inwestować dalej. A jeśli nie… lepiej teraz niż w środku sezonu produkcyjnego.


Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta: najczęstsze scenariusze awarii wiosną

Wiosna w rozkwicie, a sieć… w rozsypce?

Pierwsze promienie słońca, bociany na słupach, ciepło na twarzy i zapach świeżo przyciętego trawnika – wszystko wskazuje na to, że będzie dobrze. Ale nie dla transformatora. Dla niego wiosna to jak niespodziewana inspekcja w magazynie pełnym zaległości. Wszystko, co przetrwało zimę na słowo honoru, wreszcie się poddaje. A jeśli akurat trwa świąteczny weekend, z wyłączonym monitoringiem i dyżurami na pół etatu… No cóż – wtedy naprawdę trzeba się modlić.


Scenariusz 1: Wiosenny „przypał” wilgoci

Śnieg stopniał, deszcze przeszły, ale wilgoć… została. Gromadzi się w najdziwniejszych miejscach. A najczęściej w rozdzielnicach SN, które przez całą zimę trzymały fason, aż tu nagle, na Wielkanoc, pokazują swoje drugie oblicze.

Zaczyna się niewinnie:

  • czujniki temperatury raportują delikatne spadki,

  • system kompensacji zaczyna „pływać”,

  • sygnały zaczynają się rozjeżdżać.

W praktyce? Dochodzi do zwarcia na styku zabezpieczenia różnicowego i przekładników prądowych. Rozdzielnica się rozłącza. I nagle cały zakład, który „tylko chciał zamknąć produkcję na święta”, zostaje bez zasilania przez 48 godzin.

To nie bajka. To zdarzyło się w realu – i to nie raz.


Scenariusz 2: PV robi prima aprilis

Ach, jak cudownie! Wreszcie słońce! Nasze panele fotowoltaiczne produkują energię, jakby miały coś do udowodnienia. W święta, gdy zużycie energii spada praktycznie do zera, a promieniowanie rośnie – instalacje PV zaczynają zachowywać się jak pies bez smyczy.

Jeśli nie masz dobrze skalibrowanych falowników i systemów ograniczenia mocy – możesz być pewien, że:

  • napięcie w sieci zacznie rosnąć (czasem o 10–12% powyżej nominalnego),

  • ochrona przeciwnapięciowa zadziała i… odłączy falownik,

  • część systemów awaryjnych zgubi synchronizację.

A wszystko w czasie, gdy nikt nie patrzy. Nikt nie zauważy, że Twoja inwestycja w PV właśnie przeszła w tryb offline. Do wtorku. A wtedy zapytasz: „Dlaczego nie produkowało, skoro było słońce?” I nikt nie odpowie.


Scenariusz 3: Przeciążony transformator po porannej kawie

To klasyka. Wielkanocny poniedziałek. Ktoś włącza automat do ciast, czajnik, zmywarkę, odkurzacz i jeszcze podlewacz ogrodu – wszystko w jednym ciągu. W skali kraju: miliony mikroodbiorników uruchamianych jednocześnie. A jeśli jesteś właścicielem małej stacji transformatorowej na osiedlu, farbie PV albo zakładzie agro – to właśnie ten moment może Cię kosztować najwięcej.

Transformator, który przez dwa dni „odpoczywał”, nagle dostaje impuls pełnej mocy. Jeżeli nie masz systemu soft-startu lub ogranicznika prądu rozruchowego – izolacja może nie wytrzymać, a napięcia pasożytnicze doprowadzą do przegrzania uzwojeń. Nie ma dymu. Nie ma huku. Ale potem dziwisz się, czemu zabezpieczenia zadziałały – i z jakiego powodu UPS pracuje bez ładowania.


Scenariusz 4: Gdy kabel traci kontakt z rzeczywistością

Wiosna to także… prace ziemne. Wszyscy chcą coś przekopać, poprawić, przesadzić. A jeśli kabel SN biegnie gdzieś pod aleją, która właśnie zyskuje nową kostkę – przygotuj się na niespodziankę. Wielkanoc to idealny czas na „spontaniczne” prace ogrodowe, które kończą się:

  • przetarciem izolacji,

  • naruszeniem geometrii układu faz,

  • lub po prostu… przepołowieniem kabla.

Nie trzeba wiele. Wystarczy jedna łopata nie tam, gdzie trzeba. A jeśli monitoring działa, ale nikt go nie śledzi w czasie świąt, efekt będzie widoczny dopiero, gdy wrócisz do biura i zorientujesz się, że masz 300 powiadomień z systemu SCADA. Wszystkie z soboty.


Scenariusz 5: Automatyka, która zaspała

Najbardziej zdradliwym scenariuszem jest ten, którego… nikt się nie spodziewa. Układ zasilania rezerwowego z automatycznym przełącznikiem (ATS), który teoretycznie miał zadziałać w razie awarii napięcia – po prostu nie zadziałał.

Czemu? Bo:

  • miał nieaktualne oprogramowanie,

  • był ustawiony w trybie testowym,

  • ktoś miesiąc wcześniej testował inny tryb, ale zapomniał przywrócić oryginał.

Efekt? W momencie utraty zasilania sieciowego system nie przełączył się na źródło rezerwowe. Nie było awarii mechanicznej. Po prostu… brak człowieka w cyklu sprawdzania.

A że była Wielkanoc – nikt nie sprawdził tego przez 4 dni.


Wnioski? Scenariusze nie są wymyślone

Każdy z tych przypadków wydarzył się naprawdę – w Polsce, w ostatnich latach, i to często u firm, które wydawały się świetnie przygotowane. Bo nie chodzi o brak kompetencji. Chodzi o sezonowość, ludzki błąd, przesunięcia w rutynie. I dlatego właśnie święta to najlepszy egzamin dla systemów, które mają działać niezależnie.

Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta to:

  • projektowanie z marginesem na niedoskonałość,

  • integracja monitoringu z reakcją automatyczną,

  • minimalizowanie potrzeby interwencji człowieka,

  • testy „na sucho” – zanim zgaśnie pierwsze świąteczne światło.


Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta: co można zrobić wcześniej (i co Energeks robi już dziś)

Nie czekaj, aż coś się zepsuje – święta tego nie wybaczają

Wielkanoc nie pojawia się znienacka. Kalendarz podpowiada ją z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Ale czy z takim samym wyprzedzeniem przygotowujemy naszą infrastrukturę? Najczęściej – nie. Dopóki działa, nie ruszamy. Bo po co stresować się na zapas?

I tu właśnie leży sedno problemu. Prewencja nie polega na panice. Prewencja to spokój zbudowany z wcześniejszych decyzji. A jeśli cokolwiek mamy wynieść z doświadczeń Energeks – to właśnie tę jedną lekcję: naprawdę lepiej wcześniej, niż później z czołówką na czole szukać przyczyny awarii w świąteczny poniedziałek.


Krok 1: Wielkanocny audyt energetyczny 2025

Zacznijmy od czegoś banalnego. Sprawdź swoją infrastrukturę dokładnie tak, jak robisz wiosenne porządki:

  • Czy zabezpieczenia nadprądowe mają odpowiednie wartości progowe?

  • Czy styczniki, przekaźniki i listwy zaciskowe nie są skorodowane lub obluzowane?

  • Czy automatyczne przełączniki źródła zasilania (ATS) przeszły testy awaryjne w ciągu ostatnich 6 miesięcy?

  • Czy masz dokumentację układów zasilania i dostęp do niej również zdalnie?

Takie pytania nie są zbędnym zamieszaniem. To wielkanocna wersja spowiedzi technicznej – a Energeks prowadzi je z klasą. W ramach naszych usług audytu wiosennego analizujemy stan stacji transformatorowej, rozdzielnic SN i systemów magazynowania energii – a wszystko w oparciu o dane z monitoringu i z inspekcji terenowych.


Krok 2: Zaktualizuj systemy sterowania i SCADA

Nie ma nic gorszego niż system alarmowy, który wysyła powiadomienia… tylko do byłego pracownika. Lub panel SCADA, który zgłasza błędy, ale tylko lokalnie, bez dostępu zdalnego.

Przed Wielkanocą sprawdź:

  • czy zdalne logowanie działa,

  • czy hasła są aktualne (i znane odpowiednim osobom),

  • czy automatyczne reakcje (np. reset, przekazanie na źródło zapasowe) są aktywne i poprawnie skonfigurowane.

W Energeks konfigurowaliśmy system SCADA, który podczas świąt potrafi nie tylko wygenerować alert, ale też wysłać SMS, e-mail i zadziałać lokalnie bez opóźnienia – zanim ktokolwiek odbierze telefon.


Krok 3: Weryfikacja stanu transformatora – nawet jeśli „brzmi dobrze”

Nie oceniaj książki po okładce, ani transformatora po braku buczenia. Zwłaszcza przed świętami. Bo urządzenia tego typu nie mówią „mam problem”. One działają – aż przestają.

Co warto zrobić:

  • pobierz próbkę oleju i zrób test DGA (analiza gazów rozpuszczonych),

  • sprawdź temperaturę punktową (hot spot) w czasie maksymalnego obciążenia,

  • ocenianie izolacji papierowo-olejowej niech zrobi ktoś, kto wie, gdzie ucho przyłożyć.

Energeks oferuje szybkie przeglądy transformatorów pod kątem wiosennego ryzyka, w tym mobilną diagnostykę rezystancji uzwojeń, testy izolacji i badania przekładników.


Krok 4: Przejrzyj harmonogram obciążeń i krzywe PV

Jeśli masz instalację fotowoltaiczną, to kwiecień jest już miesiącem mocy. A to oznacza, że:

  • napięcia w szczycie dnia mogą przekroczyć normy,

  • falowniki mogą odłączać się w sposób niekontrolowany,

  • przekroczenie progów napięcia może prowadzić do strat produkcji.

Warto przed świętami wykonać symulację godzin pracy PV z uwzględnieniem obniżonego poboru mocy z odbiorników. Czyli: czy sieć, która normalnie wszystko ładnie przyjmuje, wytrzyma również świąteczny stan „zbyt dużo energii i nikt jej nie chce”?

Jeśli nie – Energeks ma rozwiązanie: dynamiczne ograniczniki mocy, integracja z magazynami energii, automatyczne przełączanie kierunku obciążenia.


Krok 5: Stwórz checklistę wielkanocną dla Twojej infrastruktury

Zwykła kartka A4 lub arkusz online. Ale dobrze przygotowany. Oto przykładowe punkty:

Czy system alarmowy działa zdalnie?

Czy transformator był sprawdzony w ostatnich 3 miesiącach?

Czy ATS przetestowany?

Czy falowniki mają aktualne firmware?

Czy kontakt do serwisu jest znany osobom dyżurującym?

Czy dokumentacja jest dostępna online?

W Energeks tworzymy takie checklisty razem z klientem, indywidualnie – w oparciu o specyfikę obiektu. Dla jednego to magazyn żywności, dla innego stacja EV, a jeszcze inny – farma kurczaków, gdzie każda minuta braku wentylacji to dramat.


Krok 6: Przewiduj, zanim zgaśnie kontrolka

Najważniejsze, co można zrobić wcześniej? Zbudować świadomość, że infrastruktura nie ma świąt. Jeśli wszystko działa – świetnie. Ale czy działa nadal, gdy:

  • nie ma internetu?

  • nie ma zasilania podstawowego?

  • nikt nie odbiera telefonu?

Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta zaczyna się w… marcu. Albo w lutym. Ale nigdy w sobotę o 22:30, kiedy pojawia się pierwszy błąd. Dlatego Energeks działa prewencyjnie – i zachęca do takiego podejścia swoich klientów.


Można mieć święty spokój – ale tylko wtedy, gdy wszystko wcześniej zostało sprawdzone, przetestowane, zautomatyzowane. Wielkanoc to nie czas na testy awaryjne. To czas, by zająć się rodziną, a nie resetem zabezpieczeń.

Energeks już dziś pracuje na Twoją świąteczną ciszę. Pomagamy przewidzieć, przetestować i zoptymalizować. Bo spokojna Wielkanoc to nie dar z nieba – to efekt inżynierii.


Zabezpieczenie infrastruktury energetycznej w święta: trzy sprawdzone technologie, które działają zawsze

Czego tak naprawdę chcesz na Wielkanoc?

Wyłączone powiadomienia. Ciepły barszcz. I zero telefonów z informacją: „Szefie, chyba coś się dzieje w stacji”. I właśnie dlatego zamiast inwestować w święty spokój w wersji metaforycznej, warto zainwestować w jego inżynierską wersję – czyli system, który działa sam.

Poniżej trzy technologie, które testowaliśmy w realnych warunkach, na realnych awariach, w realnie nieidealnych warunkach. I co najważniejsze – każda z nich była zaprojektowana na takie właśnie sytuacje, jak Wielkanoc.


Rozwiązanie 1: Zautomatyzowane stacje transformatorowe z funkcją ATS

Na papierze wszystko wygląda dobrze. Transformator. Zasilanie. Linia rezerwowa. Tylko że – jak pokazały setki awarii – nie wystarczy mieć zasilanie zapasowe. Trzeba jeszcze mieć mechanizm, który je uruchomi, gdy człowiek będzie przy stole, a nie przy szafie sterowniczej.

W praktyce oznacza to:

  • układ przełączający źródło zasilania w czasie rzeczywistym (do 200 ms),

  • lokalną logikę decyzji (jeśli napięcie podstawowe spadnie poniżej progu X na fazie Y, uruchom źródło B),

  • pełną historię zdarzeń dostępną zdalnie (aplikacja, przeglądarka, SCADA).

Technologie ATS od Energeks są:

  • kompaktowe (mieści się w standardowej stacji kontenerowej),

  • testowane laboratoryjnie i terenowo,

  • odporne na błędy człowieka (działają bez potwierdzenia operatora).

W jednym z zakładów produkcyjnych w święta 2023 r. układ ATS zadziałał trzykrotnie: raz po awarii transformatora zasilającego, raz po spadku napięcia sieciowego, raz po błędnym załączeniu przez operatora. W żadnym z przypadków nie było potrzeby interwencji. Święta uratowane.


Rozwiązanie 2: Systemy magazynowania energii z dynamiczną logiką priorytetów

Nie każdy problem da się rozwiązać automatycznym przełączeniem źródła. Czasem problemem jest nadmiar energii, a czasem jej niedobór – ale tylko przez chwilę. A czasem jedno i drugie... w ciągu 10 minut. Typowa Wielkanoc.

Dlatego magazyn energii to dziś więcej niż „bateria”. To inteligentny bufor między rzeczywistością a projektem. Między tym, co zaplanowano, a tym, co się wydarza.

Rozwiązania Energeks opierają się na:

  • dynamicznym sterowaniu mocą ładowania i rozładowania,

  • inteligentnym przydziale zasobów (które odbiory mają pierwszeństwo?),

  • sprzężeniu z systemem predykcji warunków pogodowych (dla PV i EV),

  • fizycznej odporności na warunki atmosferyczne (w tym mgły, przymrozki, zapylenie).

Dlaczego to działa w święta?

  • Bo nie trzeba tego „włączać”. System działa sam.

  • Bo nie trzeba go nadzorować. Działa na bazie algorytmów.

  • Bo nie trzeba nikogo budzić w niedzielę. Działa lepiej niż człowiek.

Typowy scenariusz: W poniedziałek wielkanocny, w jednej z ferm drobiu w Małopolsce, system magazynowania utrzymał napięcie przez 7 godzin przy braku zasilania sieciowego, rozładowując się w sposób inteligentny – z pominięciem obciążeń niekrytycznych. Żaden pisklak nie ucierpiał.


Rozwiązanie 3: Rozdzielnice SN z pełnym monitoringiem i samodiagnostyką

Brzmi nudno? Niech będzie. Ale nudna rozdzielnica, która działa w święta, to najlepszy możliwy prezent. Bez szaleństw, bez niespodzianek, bez wysyłania SMS-ów o 2:00 nad ranem.

Systemy SN Energeks w wykonaniu wewnętrznym i zewnętrznym (IP54/IP65) wyposażone są w:

  • czujniki wilgotności i temperatury z lokalną logiką alarmową,

  • podgrzewanie antykondensacyjne (działa nawet przy -15°C),

  • sygnalizację statusu na poziomie szyn zbiorczych,

  • zdalny dostęp do parametrów przez portal lub aplikację (z VPN lub szyfrowaniem TLS).

Wielkanocne błędy najczęściej nie wynikają z „braku napięcia”. One wynikają z nieoczywistości: wilgoć, różnica potencjałów, mikrozwarcia. I tu samodiagnostyka robi różnicę.

Case study: W stacji ładowania pojazdów elektrycznych (Dolny Śląsk), w niedzielę wielkanocną 2024 r., rozdzielnica Energeks zgłosiła wilgotność przekraczającą próg bezpieczeństwa. System automatycznie aktywował grzałki i rozłączył odbiornik niskiego priorytetu. Normalne funkcjonowanie przywrócono bez udziału człowieka. Kierowcy niczego nie zauważyli. Tak właśnie ma być.


Czemu te trzy?

Bo:

  • działają niezależnie od człowieka,

  • reagują szybciej niż dyżurny telefon,

  • są skalowalne – dla małego obiektu i wielkiej instalacji.

Ale przede wszystkim: działają nie tylko w święta. Po prostu wtedy pokazują, na co je stać.


Nie pytaj, czy zadziała. Zapytaj, czy wytrzyma Wielkanoc 2025

Wielkanoc to stres test. Dla piekarników, dla kierowców wracających od rodziny i – zdecydowanie – dla systemów elektroenergetycznych. To czas, kiedy „przezorny zawsze ma zasilanie”. A Energeks wie, że technologia powinna służyć człowiekowi, szczególnie wtedy, gdy ten człowiek siedzi przy stole z rodziną, a nie w szafie rozdzielczej z latarką.

Dlatego nasze rozwiązania:

  • nie odpoczywają,

  • nie pytają o pozwolenie,

  • nie zawodzą.

Jeśli Twoja infrastruktura ma przejść przez święta bez szwanku – już dziś zaprojektuj ją z myślą o najgorszym dniu w roku. Bo wtedy reszta roku będzie tylko łatwiejsza.

Sprawdź nasze produkty w ofercie Energeks, w tym stacje transformatorowe, rozdzielnice SN, kompensację mocy i magazyny energii – dostępne w rozwiązaniach szytych na miarę. Potrzebujesz czegoś na już? Zajrzyj do naszego sklepu z jednostkami gotowymi od ręki.

A jeśli chcesz być częścią społeczności ludzi, którzy wiedzą, że inżynieria to nie zawód, tylko odpowiedzialność – dołącz do nas na LinkedIn.

Spokojnych, bezpiecznych i naprawdę udanych Świąt Wielkiej Nocy – od całego zespołu Energeks. Niech technologia będzie z Wami. A zasilanie – zawsze dostępne.

Źródła:


IEA – Resilience in electricity systems

cio.economictimes.indiatimes.com

Opinie

Brak opinii!

Ocena*
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązuje Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.