freepik-energy-security-maitenance-against-power-outage

8 M04

2025

Energeks

Jak działają zabezpieczenia w sieciach dystrybucyjnych?

Zacznijmy od tego, co najważniejsze: w każdej sieci średniego napięcia (SN = MV - middle voltage) kryją się dyskretni, ale niezawodni strażnicy. Nie błyskają światłem, nie wydają dźwięków, a jednak ich reakcja potrafi ocalić cały system przed awarią. Mowa o zabezpieczeniach elektroenergetycznych – inteligentnych układach, które wykrywają nieprawidłowości szybciej niż człowiek i potrafią zareagować, zanim jeszcze zauważymy, że coś jest nie tak.

Ten artykuł wyjaśnia, jak działają te systemy, jakie typy zabezpieczeń stosuje się najczęściej oraz dlaczego ich prawidłowa konfiguracja decyduje o ciągłości zasilania i bezpieczeństwie ludzi oraz infrastruktury.

Jeśli projektujesz, modernizujesz lub eksploatujesz sieci średniego napięcia – ta lektura pomoże Ci uporządkować wiedzę i uniknąć błędów, które mogą kosztować setki tysięcy euro.

Czego dowiesz się z tego artykułu?

  • Jak dokładnie działają zabezpieczenia elektroenergetyczne w sieciach SN?

  • Jakie są najczęstsze typy zabezpieczeń i kiedy się je stosuje?

  • Co oznacza selektywność działania i jak wpływa na niezawodność?

  • Na co zwrócić uwagę przy projektowaniu układu zabezpieczeń?

Czas czytania: 5 minut


Zabezpieczenia elektroenergetyczne – strażnicy sieci

Wyobraź sobie ruchliwą autostradę, na której każdy pojazd porusza się z określoną prędkością i trzyma się wyznaczonego pasa. Nagle – wypadek. Co robi system? Włącza światła awaryjne, zjeżdża na pobocze, ostrzega pozostałych kierowców i zarządza ruchem. W sieciach dystrybucyjnych dzieje się coś bardzo podobnego – z tą różnicą, że zamiast samochodów mamy prąd, a zamiast kierowców – urządzenia pomiarowe i zabezpieczeniowe.

Zabezpieczenia elektroenergetyczne to układy, które monitorują wartości prądu, napięcia i kąta fazowego, porównując je z ustalonymi progami. Gdy wykryją anomalię – reagują automatycznie. Ich główne zadanie to odłączenie uszkodzonego odcinka sieci, zanim dojdzie do:

  • uszkodzenia transformatora,

  • zniszczenia linii,

  • porażenia człowieka,

  • wyłączenia całej stacji.

Dzięki nim możemy mówić o ciągłości zasilania, ochronie życia i ograniczaniu skutków zwarć oraz przeciążeń.


4 typy zabezpieczeń w sieciach SN – kiedy i jak działają

W sieciach średniego napięcia stosuje się wiele typów zabezpieczeń. Każde z nich ma określoną funkcję, a ich dobór zależy od topologii sieci, obecności źródeł rozproszonych i wymagań dotyczących selektywności.

1. Zabezpieczenie nadprądowe (O/C – Overcurrent)

To klasyka wśród zabezpieczeń – sprawdzony, szybki i niezawodny strażnik sieci. Reaguje natychmiast, gdy prąd przekroczy próg ustalony na podstawie parametrów instalacji. W przypadku zwarcia lub przeciążenia jego głównym zadaniem jest błyskawiczne odłączenie zasilania, zanim przewody się przegrzeją, a izolacja zacznie ulegać degradacji.

Dlaczego to ważne? Bo nawet kilka milisekund przeciążenia może doprowadzić do lokalnych uszkodzeń, a kilka sekund opóźnienia – do spalenia urządzeń.

Wgląd techniczny: W systemach SN stosuje się krzywe czasowo-prądowe (np. typu IDMT), które można dopasować do charakterystyki obciążenia. Umożliwia to precyzyjne sterowanie czasem reakcji zabezpieczenia – tak, aby zawsze reagowało ono przed urządzeniami znajdującymi się dalej od miejsca zwarcia, ale nie powodowało niepotrzebnych wyłączeń.


2. Zabezpieczenie ziemnozwarciowe (E/F – Earth Fault)

To jak czuły radar, który wychwytuje nawet najmniejsze „uciekające” prądy. Jego zadaniem jest wykrycie przepływu prądu do ziemi – zjawiska potencjalnie niebezpiecznego, szczególnie w sieciach z izolowanym punktem neutralnym lub uziemionych przez rezystancję. Mimo że wartości prądów są niewielkie, ich niekontrolowana obecność może prowadzić do poważnych skutków – od przegrzewania uzwojeń po pożary w stacjach transformatorowych.

Zakres działania: Typowe prądy ziemnozwarciowe wykrywane przez te zabezpieczenia mieszczą się w zakresie od 0,5 A do 30 A – a ich skuteczność zależy od rodzaju przekładników prądowych i dokładności pomiaru.

Kiedy to szczególnie istotne? W długich liniach kablowych lub w sieciach o rozległej topologii, gdzie upływ prądu do gruntu może się „rozmywać” i nie wywoływać znaczącego skoku prądowego. Tam zabezpieczenie E/F działa jak detektor problemów, które inne układy mogą przeoczyć.


3. Zabezpieczenie różnicowe (DIF – Differential)

To najbardziej „sprawiedliwe” ze wszystkich zabezpieczeń – działa tylko wtedy, gdy rzeczywiście występuje różnica prądów między wejściem a wyjściem chronionego urządzenia. Porównując wartości prądu po obu stronach transformatora, rozdzielnicy lub linii, wykrywa ono zwarcia wewnętrzne, których klasyczne zabezpieczenia nadprądowe nie są w stanie zidentyfikować.

Przykład z praktyki: W transformatorze 20/0,4 kV, jeśli różnica prądów między stroną SN a nn przekroczy 5% wartości znamionowej – system DIF uznaje to za zwarcie wewnętrzne i natychmiast odłącza urządzenie. Taka reakcja może ocalić uzwojenia przed nieodwracalnymi uszkodzeniami.

Wymagania techniczne: Zabezpieczenia różnicowe wymagają synchronizacji przekładników prądowych o precyzyjnej klasie dokładności oraz logicznego przetwarzania sygnałów. To sprawia, że ich instalacja bywa bardziej złożona – ale jest warta każdej minuty pracy projektowej.


4. Zabezpieczenie kierunkowe

To narzędzie nowoczesnych sieci – tam, gdzie energia nie płynie już tylko „z góry na dół”, ale również „z dołu do góry” dzięki źródłom rozproszonym. Zabezpieczenie kierunkowe analizuje wektor prądu względem napięcia, określając dokładnie, w jakim kierunku wystąpiła awaria. Taka analiza jest niezbędna w sieciach z OZE – w przeciwnym razie system może zareagować błędnie.

Typowy przypadek: W sieci pierścieniowej z farmą fotowoltaiczną o mocy 1 MW, zwarcie po stronie sieci może być zasilane zarówno z GPZ, jak i z PV. Bez rozpoznania kierunku przepływu, zabezpieczenie może odłączyć niewłaściwy odcinek – wywołując przerwę w zasilaniu zupełnie zdrowych fragmentów sieci.

Rozwiązanie? Zabezpieczenia kierunkowe instalowane w punktach sprzęgłowych lub na końcach linii, odpowiednio skoordynowane z resztą systemu. Dzięki temu możliwa jest precyzyjna lokalizacja zwarcia oraz określenie kierunku przepływu prądu – co pozwala na działanie tylko tam, gdzie rzeczywiście jest to konieczne.


Projektowanie systemu zabezpieczeń – selektywność, czas i punkty krytyczne

Projektowanie systemu zabezpieczeń w sieciach średniego napięcia to proces przypominający precyzyjne ustawianie domina – każda decyzja wpływa na kolejną, a jeden błąd może uruchomić kaskadę skutków. To nie tylko dobór urządzeń – to przede wszystkim strategia ochrony infrastruktury, która musi działać automatycznie, niezawodnie i w pełnej synchronizacji z logiką całego systemu elektroenergetycznego. Aby osiągnąć ten poziom precyzji, inżynierowie zadają sobie trzy podstawowe pytania – niczym lekarze analizujący objawy przed wdrożeniem leczenia.


1. Które punkty sieci są krytyczne dla działania instalacji?

Nie wszystkie części sieci są równie istotne – to może brzmieć banalnie, ale w projektowaniu zabezpieczeń ma ogromne znaczenie. Punkty krytyczne to te miejsca, w których awaria może zatrzymać pracę całego zakładu, odciąć zasilanie dużym grupom odbiorców lub spowodować uszkodzenia kosztownych komponentów. Zazwyczaj są to:

  • Wyjścia z rozdzielnic SN i nn, gdzie koncentruje się energia do dalszej dystrybucji,

  • Transformatory jako punkty styku różnych poziomów napięcia – wymagają ochrony różnicowej i czasowej,

  • Punkty sprzęgłowe i połączenia pierścieniowe, mogące pełnić rolę tras awaryjnego zasilania – ich zabezpieczenia muszą być zintegrowane z logiką całego systemu.

Praktyczny przykład: W dużym zakładzie przemysłowym punktem krytycznym może być rozdzielnica zasilająca linie produkcyjne w trybie ciągłym. Jej awaria – bez selektywnego zabezpieczenia – może zatrzymać produkcję na wiele godzin i wygenerować straty sięgające setek tysięcy euro.


2. Jak szybko zabezpieczenie powinno zareagować?

Czas reakcji to jedna z najważniejszych cech systemu zabezpieczeń. Musi być na tyle krótki, by zminimalizować skutki awarii, ale wystarczająco długi, by zachować selektywność. To balansowanie pomiędzy bezpieczeństwem a stabilnością pracy sieci.

Zbyt szybka reakcja może prowadzić do tzw. overtrippingu – czyli odłączenia zbyt dużej części sieci bez potrzeby. Wyobraź sobie, że zwarcie w jednym obwodzie powoduje wyłączenie całej stacji. To kosztowne – i możliwe do uniknięcia.

Zbyt wolna reakcja oznacza, że zwarcie trwa dłużej – co zwiększa ryzyko uszkodzeń izolacji, przegrzania przewodów i wystąpienia łuku elektrycznego. Dla osób przebywających w pobliżu aparatury może to stanowić zagrożenie życia.

W nowoczesnych systemach czasy zadziałania przekaźników dobierane są z precyzją milisekund, a analiza selektywności wspierana jest przez narzędzia takie jak ETAP, DigSILENT PowerFactory albo Simaris.


3. Jak zapewnić selektywność działania?

Selektywność to jedno z najtrudniejszych, ale zarazem najważniejszych zagadnień w projektowaniu układów zabezpieczeń. Oznacza, że w przypadku zwarcia zadziała tylko to zabezpieczenie, które znajduje się najbliżej miejsca awarii – reszta systemu pozostaje nietknięta. To trochę jak automatyczny zamek w hotelu: jedno drzwi się zamknie, ale nie zablokuje całego piętra.

Aby osiągnąć selektywność, należy:

  • precyzyjnie określić progi prądowe (I>) i czasowe (t>),

  • stosować charakterystyki czasowo-prądowe typu inverse (np. IDMT – Inverse Definite Minimum Time),

  • analizować topologię sieci i uwzględniać wpływ źródeł rozproszonych, które mogą zmieniać kierunek przepływu prądów zwarciowych.

Przykład: W sieci pierścieniowej 15 kV z farmą fotowoltaiczną i trzema rozdzielnicami SN, brak selektywności może sprawić, że zwarcie po stronie OZE odetnie zasilanie całego obszaru – nawet jeśli problem dotyczył tylko jednego segmentu. Zastosowanie zabezpieczeń kierunkowych i różnicowych w punktach sprzęgłowych eliminuje to ryzyko.

Projektowanie układu zabezpieczeń to sztuka inżynierska – wymagająca nie tylko znajomości norm i urządzeń, ale też wyobraźni, analizy i doświadczenia. Bo każde zwarcie to test nie tylko dla aparatury – ale i dla decyzji podjętych na etapie projektowania.


Nie tylko automatyka, ale i strategia

Zabezpieczenia elektroenergetyczne w sieciach średniego napięcia to znacznie więcej niż suma algorytmów, progów zadziałania i styczników. To kompleksowa strategia zarządzania ryzykiem technicznym, która musi uwzględniać dynamikę systemu, obecność źródeł rozproszonych, wymagania odbiorców i ograniczenia budżetowe. Nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie – każdy system zabezpieczeń to odpowiedź na konkretne warunki sieciowe, obciążenia, topologię i potencjalne scenariusze awaryjne.

Dobór i konfiguracja zabezpieczeń to zadanie, które łączy kompetencje inżynierskie z odpowiedzialnością operacyjną. Z jednej strony wymaga znajomości charakterystyk przekaźników, przekładni transformatorowych, wartości granicznych i algorytmów reakcji. Z drugiej – rozumienia, jak każda decyzja wpłynie na funkcjonowanie infrastruktury w realnych warunkach. Inżynier projektujący zabezpieczenia działa jak strateg planujący manewry obronne – ocenia punkty krytyczne, modeluje reakcje systemu i szuka najbardziej skutecznego scenariusza działania.

Zwarcia, przeciążenia, przepięcia – każde z tych zjawisk pojawia się nagle i wymaga natychmiastowej reakcji. Czas reakcji liczy się w milisekundach, ale konsekwencje – jeśli zabezpieczenie zadziała nieprawidłowo – mogą trwać tygodniami i generować koszty liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy euro. Utrata zasilania, uszkodzenia urządzeń, zagrożenie dla ludzi, przestoje produkcji – to realne skutki, których można uniknąć dzięki przemyślanej architekturze zabezpieczeń.

Dlatego dobrze zaprojektowany system zabezpieczeń to nie wydatek do przesunięcia – to inwestycja w niezawodność, odporność i przewidywalność działania sieci. To decyzja, która procentuje każdego dnia – nawet jeśli system przez długi czas nie musi się uruchamiać.

Jeśli ciekawi Cię, jak zbudowana jest sieć SN i dlaczego to ważne przy projektowaniu zabezpieczeń – sprawdź nasz najnowszy artykuł:

Jak zbudowana jest sieć średniego napięcia? Zobacz, zanim zaprojektujesz ochronę


Zanim cokolwiek zareaguje – upewnij się, że system wie, co robić

Zabezpieczenia elektroenergetyczne nie działają przypadkiem. Ich skuteczność to efekt przemyślanego projektu, głębokiego zrozumienia logiki przepływu energii i umiejętności przewidywania scenariuszy, które jeszcze się nie wydarzyły. To architektura odpowiedzialności – a nie zestaw domyślnych ustawień.

Bo w świecie napięć i prądów liczą się szczegóły: czy próg nadprądowy zadziała szybciej niż różnicówka? Czy zabezpieczenie kierunkowe odróżni zasilanie z PV od zwarcia? I czy to właśnie Twoje rozwiązanie pozwoli utrzymać zasilanie w kluczowym momencie?

Jeśli tu jesteś, to znaczy, że nie szukasz skrótów – szukasz klarowności, spójności i działania w warunkach rzeczywistych. I to właśnie dzięki takim specjalistom jak Ty sieci działają sprawniej, a transformatory nie muszą udowadniać swojej odporności w ekstremalnych warunkach.

A jeśli teraz szukasz sprzętu, który dorówna Twojej precyzji projektowej – sprawdź, co mamy dla Ciebie dziś.

Sprawdź także, które transformatory SN są dostępne od ręki – z pełną dokumentacją i wsparciem inżynierskim.

Dołącz do społeczności Energeks na LinkedIn i dziel się wiedzą, która zasila przyszłość elektroenergetyki.

Dziękujemy, że jesteś z nami. I pamiętaj – najlepsze zabezpieczenie to takie, które zadziała dokładnie tam, gdzie trzeba. Ani wcześniej. Ani później.


Źródła:


IEEE Xplore – “Directional Protection Schemes for MV Networks”

ABB White Paper – “Fundamentals of Protection Relays in Distribution Systems”

elektro.info – Selektywność działania zabezpieczeń

Opinie

Brak opinii!

Ocena*
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązuje Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.